PROTIP: ZABIJ SIĘ


Rodzice nie kupili Ci Ajfona? Protip: zabij się.


Jestem w stanie zrozumieć, że czasy się zmieniły, a wraz z nimi priorytety, którymi się kierujemy w życiu. Ludzie mają inne myślenie, cele w życiu i chętniej eksperymentują. Jednak gdy zostali wychowani tak, że płaczą bo rodzice nie kupili im Ajfona, załamuje mnie to i śmieszy jednocześnie. Na płaczu często się nie kończy. Samobójstwa wśród nastolatków najczęściej są spowodowane nietolerancją/niezrozumieniem wśród rówieśników (np. w szkole, przynajmniej tak mi się wydaje z własnego doświadczenia). Doszliśmy do momentu, gdy nastolatki tną się dla idola, ewentualnie chcą się zabić przez powód opisany we wstępie. Szczerze? To selekcja naturalna. 



Chcę podkreślić, że nie jestem osobą chamską. Jestem wrażliwcem, ale bez sensu jest się przejmować wszystkim co się dzieje w dzisiejszych czasach. Gdybym to robiła, zabrakłoby mi empatii. Mam na myśli jedno: możemy śmiać się z problemów gimbusów (czy ludzi niedojrzałych, niemądrych, nazwijcie to jak chcecie). Ale tylko przez 5 minut. Góra 15. Albo 30. Później zastanówcie się: czy nie lepiej byłoby uświadamiać ich przez resztę dnia, że ich problemy są błahe, a w życiu SWAG nie jest najważniejszy? Że ich bogate dupska mogły urodzić się w zupełnie innej rodzinie, gdzie ledwo wystarcza na chleb? Gdzie jeden z rodziców byłby alkoholikiem? Albo w ogóle mogli nie mieć rodziny i do 18 r.ż. siedzieliby w Domu Dziecka? To może i nic nie zmieni, jeśli tylko Ty to zrobisz. Jednak za Tobą może pójść kolejne 5 osób. Ktoś może zrozumieć, że samobójstwo to nie jest jedyne rozwiązanie. Ludzie na świecie mają dużo gorzej, a żyją dalej. Należysz do osób, które przejmują się drobnostkami? Polecam przejść się na oddział onkologiczny (najlepiej dziecięcy) i spróbować opowiedzieć o tym, jakie to ciężkie masz życie.
Myśli samobójcze, inaczej myśli suicydalne (ang. suicidal ideation) – objaw psychopatologiczny definiowany jako występowanie u danej osoby myśli związanych z chęcią odebrania sobie życia. Chęci odebrania sobie życia mogą mieć różne nasilenie, począwszy od zwiewnych myśli samobójczych bez tendencji do ich realizacji (bez tendencji samobójczych) aż po myśli samobójcze, którym towarzyszy plan samobójczy z ugruntowanym i silnym zamiarem jego realizacji.

Czasem wspominam sobie swoje czasy (niestwierdzonej) depresji. Otrzymałam pomoc (nieprofesjonalną, bez leków i innych świństw) i będę do końca życia tej osobie za to wdzięczna. Jednak tym razem to nie ja zadecyduję, kiedy ten koniec nastąpi. Ludzie od podstawówki mnie oceniali. Że gruba, że nie potrafi rysować, a X i Y są lepsi, a poza tym to nie jesteś fajna. Nauczyłam się bronić, ponieważ poznałam swoją wartość. Ktoś mógł - za przeproszeniem - pieprzyć na mój temat... Szkoda tylko, że te słowa nic dla mnie nie znaczyły, a ja pokazywałam im środkowy palec. I tak za rok czy dwa prawdopodobnie rozmawiałam z tymi osobami po raz ostatni. Nic nie miałam do stracenia. Był taki czas, gdy schudłam dużo. Ponad 10kg na niezdrowej diecie i mimo, że wyglądałam spoko, nie czułam się tak. Po tym fakcie moja własna, kochaniutka babcia powiedziała mi: nawet ja mam chudsze łydy od Ciebie, ale jesteś masywna (co ofc było bullshitem, bo ważyłam jakieś 50kg przy wzroście wtedy lekko powyżej 150cm). Przemilczałam, rozpłakałam się i poszłam w cholerę. Następnym razem powiedziałam jej, że mam w dupie jej zdanie i może to zatrzymać dla siebie. Nie odzywałam się do niej może z rok. Do dzisiaj siedzi cicho, a ja dostaję epilepsji za każdym razem, jak jestem zmuszona ją odwiedzić. Dla mnie mogłaby nie istnieć. To była pierwsza gimnazjum, o ile się nie mylę. Teraz jestem w drugiej liceum, ważę 67kg przy wzroście około 160cm i dosłownie mam swoją nadwagę w dupie. Nie trzeba mnie jeszcze turlać do szkoły, a i tak mam problem ze schudnięciem przez to, że biorę tabletki hormonalne. Mam wszystko na swoim miejscu. Więc... czuję się ze sobą zajebiście. 

Nie wiem, kto mnie czyta i czy kogokolwiek to obchodzi. Ale jeśli Ty - Czytelniku - masz POWAŻNY problem, to nie bój się prosić o pomoc. Nawet jakąś randomową osobę w Internecie, mnie, psychologa szkolnego, ewentualnie osobnego specjalistę, jeśli sytuacja jest naprawdę zła. Jednak gdy przejmujesz się takimi pierdołami, jak Twój nos i płaczesz, bo iluś tam osobom się on nie podoba... Zaakceptuj to. Pokochaj siebie... Pokaż im środkowy palec. 
Dzisiaj mamy Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom. Przestań ignorować ludzi wokół siebie, szczególnie gdy widać, że dana osoba ma problem: w swojej głowie lub w domu. To, że ma jakieś 15 lat nie świadczy o jej dojrzałości. Nie śmiej się z blizn, dopóki nie poznasz historii. Nie wyśmiewaj osób grubszych, bo może to być spowodowane ciężką chorobą lub bardzo wolną przemianą materii. Nie oceniaj 16-latki chodzącej z wózkiem. Przestań wyśmiewać samobójców, którzy mieli konkretny powód.
Sam zastosuj protip, jeśli robisz to wszystko.

Komentarze

Popularne posty