[KSIĄŻKA] BAŚNIARZ


Mój Drogi Czytelniku, czy chciałbyś usłyszeć pięknie opowiedzianą historię, która tylko zakrywa brutalną, smutną rzeczywistość? Tajemnice, które mimo wszystko proszą się o to, by je odkryć? Outsiderów, o których słyszałeś tylko ze szkolnych plotek? A może chciałbyś przeżyć miłość, która wydawała się nie mieć przyszłości? Ewentualnie kilka sytuacji, których nie odkręcisz, ani nie wybaczysz drugiej osobie? 

Można powiedzieć, że historia Anny i Abla zaczyna się od szmacianej lalki. Dziewczyna ją znalazła w jednej z sal w szkole. Okazało się później, że należy do Abla Tannateka - szkolnego outsidera, nazywanego polskim handlarzem pasmanterią. Abel handluje narkotykami, a to nie jest jedyna z jego tajemnic. Wydaje mi się, że każda dziewczyna z dobrego domu - którą jest Anna - dałaby sobie z tym spokój, ale ona wręcz musiała go poznać. Musiała się dowiedzieć, czy naprawdę ma małą siostrę, do której należy ta lalka, czym jeszcze się zajmuje, kim on w ogóle jest... I gdzie jest jego matka? 
„- To jest miejsce, gdzie wszystkie wołania wpadają do morza, bo nie sięgają dalej. Na dnie morza widziałem leżące słowa, tysiące słów, wraki zdań, pytania i odpowiedzi, które nigdy nie dotarły do celu.. – wyjaśnił mors.  
- Jakie to smutne! Cmentarzysko słów! – zawołała Mała Królowa.”
Kim tak naprawdę jest Abel? Jak prawie każdy człowiek - ma swoją drugą twarz. Jest smutnym baśniarzem, czego Anna ma się dowiedzieć w dniu, gdy go śledziła. Opowiada swojej siostrze - Michi - piękną baśń, w której uczestniczą prawdziwe osoby... I czasem oddaje, lub zapowiada rzeczywistość. Czytając tę książkę przez cały czas czułam potrzebę narysowania tej historii i przysięgam, że kiedyś to zrobię... Historii Małej Królowej i jej wyspy, która zatonie.

Autorka prowadzi historię dwupłaszczyznowo - mamy do czynienia z światem realnym, w którym giną ludzie i z baśnią, gdzie odszukujemy te postacie. Po raz pierwszy miałam z czymś takim do czynienia i strasznie mi się to spodobało. Antonia Michaelis pisze niesamowicie lekko, co jest kolejnym plusem. Nie da się tej książki odkładać, po prostu się nie da. Bałam się, że gdy to zrobię, stracę kolejną opowieść Abla albo przeoczę jego tajemnicę. Nie mam takiego fragmentu książki, który najbardziej mi się spodobał, ale wiem, że to jej koniec wzbudził we mnie najwięcej skrajnych emocji. Byłam zła, o czym niestety nie mogę Wam napisać, ponieważ zepsułabym całą zabawę. Jeśli chcecie się dowiedzieć, gdzie wyjechała mama Abla i Michi, jaką tajemnicę skrywa chłopiec i jak rozwinie się cała historia, polecam Baśniarza z całego swojego serca, które na (nie)szczęście nie jest diamentem.
„(…) Jest coś, o czym powinnaś wiedzieć. Twoje serce, Mała Królowo… To nie jest takie zwykłe serce. Twoje serce to diament, czysty, biały, wielki i cenny jak żaden inny. Gdyby się go wyjęło z twojej piersi, to zaczęłoby migotać i błyszczeć tak jasno jak słońce.”
Photobucket   Photobucket   Photobucket   Photobucket   Photobucket

Komentarze

  1. Brzmi naprawdę ciekawie. Uwielbiam baśniowe klimaty, a ta książka automatycznie nasuwa mi myśl o "Labiryncie fauna", więc musi być świetna :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, brzmi interesująco :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Czytelniku, pozostaw coś po sobie!
Dziękuję za każdy komentarz, który nie jest spamem.

Popularne posty