[FILM] FORREST GUMP


Wyobraź sobie, że jest piękny, słoneczny dzień. Postanawiasz się przejść, być może nawet pojechać gdzieś autobusem. Przysiadasz do pewnego mężczyzny. Zadziwia Cię fakt, że od razu się przedstawia i zaczyna mówić coś o swojej mamie. Próbuje również poczęstować Cię czekoladką. Zajmujesz się swoimi sprawami i delikatnie go ignorujesz. Gdy przyjeżdża autobus, nie wahasz się ani przez chwilę. A szkoda... Tym mężczyzną był Forrest Gump i miał naprawdę dobrą historię do opowiedzenia.


Forrest Gump nie był zbyt inteligentnym dzieckiem. Miał on wrodzoną łagodną odmianę autyzmu. Nosił specjalne buty, czyli szyny ortopedyczne. Co prawda nogi miał silne, ale kręgosłup krzywy jak polityk. Jego mama chce go zapisać do jak najlepszej szkoły - zawsze mu mówiła, żeby nie dał sobie wmówić, że jest gorszy. Forrest miał wtedy IQ 75, czyli za mało. Jednak mama załatwiła sprawę nieco inaczej, if you know what I mean. 
W pierwszy dzień szkoły przyjeżdża autobus. Forrest już na początku nie zdobył sympatii rówieśników - nikt nie pozwala mu usiąść obok siebie... Oprócz Jenny, z którą szybko się zaprzyjaźnił. Zaczęli spędzać ze sobą bardzo dużo czasu... i ich drogi - nawet w dorosłym życiu - dalej się spotykają. 
Wróćmy jednak jeszcze na chwilę. Gdy Gump był w szkole średniej, został napadnięty przez grupę chłopaków. Ścigali go autem, jednak od chwili, gdy w dzieciństwie pozbył się specjalnych butów ciągle biegał, więc mieli problem go doścignąć. Forrest przypadkowo trafił na trening drużyny futbolowej uniwersytetu w Alabamie i dzięki temu został dostrzeżony, a później przyjęty na taki kierunek studiów. Panie i panowie - tak właśnie rozpoczyna się wielka kariera Forresta Gumpa - człowieka, w którego zawsze wierzyła jego mama. Wydaje mi się, że właśnie dzięki temu osiągnie tak dużo w dalszej części filmu. 


Postać Forresta Gumpa, zagrana przez Toma Hanksa, jest urocza na swój sposób. Wiecie, on widzi rzeczy inaczej, nie zawsze postępuje tak jak się powinno... Ale moim zdaniem zadziałało to na plus. Czasem może i było mi go szkoda, lecz później nadchodził podziw. Naprawdę. Mimo, że był mniej inteligentnych od innych, osiągnął dużo więcej. Jego postać wnosi również dużo humoru, choć żegnamy go na czas, gdy Forrest jest w wojsku. Poznaje tam Bubbę - mężczyzna o największej wiedzy o krewetkach na całym świecie. Przynajmniej taki się wydaje. Kiedy to wszystko się skończy, mają razem założyć biznes krewetkowy i żyć na morzu. 

Dowódcą Forresta i Bubby był porucznik Dan Taylor -najbardziej tragiczna postać w tym filmie. Chciał zginąć na polu walki, ale Forrest go uratował. Niestety mężczyzna został pozbawiony nóg, za co później nienawidzi naszego bohatera. Forrest Gump został odznaczony Medalem Honoru. A porucznik Dan został kaleką z zamiłowaniem do alkoholu... 

Forrest Gump ma w sobie wszystko: świetnych aktorów, humor i momenty skłaniające do myślenia. Ciekawostką jest, że znajdują się w nim autentyczne wstawki dokumentalne, do których wmontowano postać graną przez Hanksa. Polecam każdemu.


Photobucket  Photobucket  Photobucket  Photobucket  Photobucket

Komentarze

  1. Wstyd się przyznać, ale nie oglądałam tego filmu - koniecznie muszę to nadrobić. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Czytelniku, pozostaw coś po sobie!
Dziękuję za każdy komentarz, który nie jest spamem.

Popularne posty