PODSUMOWANIE LUTEGO | BAZGROŁY


Do końca nie wiem jak się czuję z faktem, że już mamy marzec. Z jednej strony za szybko mi wszystko mija, z drugiej im bliżej do wakacji tym lepiej, ale o tym porozmawiamy za jakieś 3-4 miesiące. Jak minął mi luty? Zapraszam. 

Na pewno przy dobrej muzyce. Była faza na ten cover od Postmodern Jukebox, Toma RosenthalaSon Lux (to ten zespół od reklamy Nissana, jakby ktoś szukał), i wreszcie... wszystko wróciło (znowu!) do Leo Moracchioliego. Nie wiem jak określić to co się ze mną działo przez ostatnie dwa miesiące, ale przed feriami wreszcie stwierdziłam, że cholera - nie można cały czas leżeć w łóżku i nie robić nic, choć nie wątpię w to jak czasami ta wizja kusi. Jak to ze mną bywa, spędziłam kilka takich dni dla zwyczajnego balansu, ale wstałam, otrzęsłam się ze smutków i pobiegłam malować. Przez ostatni miesiąc intensywnie pracowałam nad obrazem dla brata i powiem Wam, że obawiałam się go kompletnie spieprzyć. Zostało mi do dokończenia kilka szczegółów i obraz ok. 100x60cm zniknie z mojej pracowni, a pojawi się w mieszkaniu nowego właściciela. To na swój sposób... motywujące. Poza tym trochę rysowałam, niżej możecie zobaczyć efekt 1,5 godzinnej pracy. Teraz robię nieco inną wersję w GIMPie,  a wszystko na bieżąco pokazuję na moim Instagramie.

PRZECZYTANE KSIĄŻKI/CZASOPISMA/KOMIKSY
LAUREN OLIVER, DELIRIUM

OBEJRZANE FILMY/SERIALE 
WIEK ADALINE       
50 TWARZY GREYA [;_;]   
TEORIA WSZYSTKIEGO
SHAMELESS [S02E07 - S06E07 ;_;]

STATYSTYKI MIESIĘCZNE: ~1000 [;_;] *yhm yhm, wiem że to moja wina i to ssie*

PLANY NA MARZEC: Spróbować jakoś ruszyć z moim sklepem na DAWANDZIE (sprzedaję printy prac!), ogarnąć się w szkole, szczęśliwie oddać obraz. 


Żadnych większych planów blogowych już nie rozpowiadam, bo najczęściej z tego nic nie wychodzi. Albo napalę się na coś, ale jest zerowy odzew z waszej strony, więc się zrażam. Zdradzę tylko jak sprawa wygląda pod względem recenzji... We wrześniu 2012 roku po raz pierwszy czytałam Delirium, a wczoraj w nocy skończyłam ponownie. Przyznam się, jestem zaskoczona. Ale czy pozytywnie, to już dowiecie się niedługo w porównaniu. Na 100% odnowię recenzję 50 twarzy Greya (leży ładnie w wersji roboczych, których nie ruszałam tak jak obiecałam), a Wiek Adaline już się pisze. 

UDANEGO I SŁONECZNEGO MARCA (OBY...), MISIACZKI!
Photobucket  Photobucket  Photobucket  Photobucket  Photobucket

Komentarze

Popularne posty