[DRUGIE PODEJŚCIE] SKINS UK [PIERWSZA GENERACJA]


SKINS UK może i nie należy do zbyt ambitnych seriali, ale lubię do niego wracać. Na początku może wydawać się przerysowany, lekki i ze zbyt dużą ilością wulgaryzmów, jednak po jakimś czasie odkrywamy, że chodzi tu o coś więcej.
Każdy odcinek opowiada o jednej osobie z danej generacji, sezon pierwszy otwiera Tony. Za każdym razem jak odświeżam sobie serial wydaje mi się być aroganckim, narcystycznym chłopakiem, lubiącym wkurzać swojego ojca. Czasami pozory nie mylą. ;) Dzwoni on do swoich przyjaciół, w tym do Sida, który kończy niedługo 17 lat... To najwyższy czas, by przestał być prawiczkiem. W kawiarni z Michelle - dziewczyną Tony'ego - razem rozmawiają o tym, że Cassie mogłaby w tym pomóc. Wszystko ma się zdarzyć wieczorem na dużej imprezie, na którą Sid załatwia zioło u Mad Twattera. Tak właśnie opisałabym wstęp do pierwszych dwóch sezonów. Jeśli wydaje się Wam to bardzo puste, to macie w pewnym sensie rację. 

W skrócie chodzi tutaj o przygody i problemy grupki przyjaciół. Składa się ona z Jal - uzdolnionej dziewczyny grającą na flecie; Chrisa - fana pigułek, zakochanego w nauczycielce; Anwara - muzułmańskiego chłopca; Maxxie'go - geja; Tony'ego - wspomnianego wyżej narcyza; Sida - nieudacznika; Michelle - pięknej dziewczyny Tony'ego; Cassie - chorej na anoreksję. Gdzieś w tle pojawia się m.in. Effy, z którą będziemy mieli do czynienia w drugiej generacji. Jak widać, postacie są bardzo zróżnicowane. Wydaje mi się, że łączy ich jedno - wszyscy chcą się dobrze bawić i często nie znają granic. 


Zrozumiem, jeśli zrazicie się już po pierwszym odcinku. W drugim - gdzie zbliżona jest postać Cassie - mamy do czynienia z pewnego rodzaju kontrastem, ponieważ poznajemy tą mniej rozrywkową stronę Skinsów i przechodzimy do problemów. Cassie znajduje wszędzie wiadomości, by jadła. W domu nikt nie zwraca na nią uwagi, a z kliniki mają ją wypisać gdy przytyje pół kilo. Dziewczyna nie czuje się chora gdy "bawi się z kotami" lub uporządkuje jedzenie np. na półkach i w szafkach w kuchni. 
W tym odcinku szczególnie widać, jakie podejście do niej mają inni; twierdzą, że żyje w "gównianym świecie", widzą że nic nie je, jednak wątpię, by ktoś się tym naprawdę przejmował. 

Moimi ulubionymi postaciami z tej generacji są: Chris, Cassie (+wątek z Sidem) i Jal. Ich historie najbardziej mną wstrząsnęły (nawet po którymś razie z kolei) i myślę, że ponowne obejrzenie tego po dwóch/trzech latach pozwoliło mi na lepsze zrozumienie sytuacji bohaterów oraz dostrzeżenie, że jest to bardzo przerysowane, czasami z dużą dawką humoru. Serial Skins opowiada nie tylko o nastolatkach, którzy ciągle chcą imprezować. Mowa tutaj o ludziach tracących kontrolę nad swoim ciałem, życiem. Tracą dom, rodzinę, głowę. Skinsów oglądałam wiele razy; nie jest to produkcja dla każdego, jednak warto spróbować. Polecam każdemu fanowi słodko-gorzkich seriali młodzieżowych (najlepiej 15+).


Photobucket  Photobucket  Photobucket  Photobucket  Photobucket

Komentarze

Popularne posty