[DRUGIE PODEJŚCIE] GDYBY MIŁOŚĆ BYŁA CHOROBĄ



Wyobraź sobie Czytelniku, że w dniu Twoich osiemnastych urodzin będziesz musiał poddać się zabiegowi, który wyleczy Cię z miłości i zapewni bezpieczeństwo Twojemu sercu, jak i otoczeniu. Jak będzie wyglądał ten świat? Postawią nam wszystkim mury, wyznaczą granice, pozbawią uczuć. Ci, którzy zostaną przyłapani na bliskim kontakcie z płcią przeciwną przed zabiegiem zostaną ukarani... Wszystkim się wydaje, że ONI zapewniają nam bezpieczeństwo, ale tak naprawdę odbierają nam to, co najważniejsze w życiu - potrzebę kochania i bycia kochanym. ONI będą nas uczyć, że głębokie uczucia są wręcz zabójcze, że zabieg to nasza jedyna pomoc. Będą zadawać pytania, poddawać testom, wybierać nam drugą połówkę. Ale czy to nie nasze serca zawsze to robiły? Mamy dwa wyjścia - poddać się zabiegowi lub uciec.

Lena - podobnie jak ja teraz - ma siedemnaście lat i odlicza dni do zabiegu; wierzy, że po nim nie będzie musiała się o nic martwić. Pójdzie na studia, zamieszka z przydzielonym dla niej partnerem i będą żyć długo i posłusznie. Jak wszystkie inne pary... Z mamą Leny było inaczej. Zabieg na nią nie zadziałał, uważała że miłości do swojej córki nie mogą jej odebrać... Popełniła samobójstwo, skacząc z klifu, a Lenę zostawiła z ciotką... Myślę, że to kolejna przyczyna, dlaczego nasza główna bohaterka nie może się doczekać swoich osiemnastych urodzin. 
Testy przeprowadza specjalna komisja i w dniu, gdy ma się tam stawić Lena, robi z siebie kompletną idiotkę; podaje zupełnie inne odpowiedzi niż powinna. Można powiedzieć, że na ratunek przychodzą jej Odmieńcy, czyli mieszkańcy Głuszy... Do sali wbiegają nagle krowy, przerywając testy. Lena zauważa wtedy chłopaka ponad nimi, który ma niezły ubaw z całej tej sytuacji. Gdy później go spotyka okazuje się, że jest strażnikiem w tym budynku, więc coś musiało się jej pomylić... Przynajmniej tak mówi przed przyjaciółką Leny - Haną. Przekazuje jej tajną wiadomość, w której prosi o spotkanie tuż przed godziną policyjną. Co z nią zrobią, jeśli nie zdąży wrócić do domu na czas?

„(...) przeszłość pociągnie was ku ziemi, każe wyłapywać szepty wiatru i bezsensowne opowieści drzew ocierających się o siebie. Będziecie rozszyfrowywać dziwne kody, próbować złożyć w całość to, co się rozpadło. To zupełnie bezcelowe. Przeszłość jest wyłącznie ciężarem: kulą u nogi, kamieniem u szyi.” 
Na pewno już się domyśliliście, że pomiędzy tym strażnikiem (Alexem) a Leną zaiskrzyło. Oboje zachorowali na miłość, jednak do zabiegu Leny coraz bliżej... Utrzymywanie kontaktów z nim jest bardzo niebezpieczne i to nie tylko dla niej, ale i całej jej rodziny. Najbardziej tragiczne tutaj jest to, że zderzają się dwa światy - tego ograniczonego i Głuszy. Jej przedstawiciele nigdy nie będą razem, co jest raczej znanym motywem w literaturze. Chociaż... Jest jedno wyjście. Jeśli naprawdę tego chcą, mogą uciec do Głuszy, jednak nie mogliby już nigdy wrócić. Czy się na to zdecydują?
Warto wspomnieć tutaj o przyjaciółce Leny, czyli Hanie. Ostatnio tego nie zrobiłam i bardzo żałuję, ponieważ ta osoba to kwintesencja buntu. Hana należy do tej wyższej grupy społecznej, jej rodzina może sobie pozwolić na komputer, działający samochód... Zostaje nawet sparowana z synem burmistrza. Mimo to buntuje się przeciwko zasadom. Chodzi na nielegalne imprezy po godzinie policyjnej, słucha nielegalnej muzyki... Wcześniej uważałam, że głupio z jej strony tak ryzykować. Ale wiecie co? Właśnie dlatego ta książka dalej jest taka dobra, bo bohaterowie chcą walczyć przeciwko przyjętym wartościom i zasadom, czego nie można się bać.
Ten świat to klatka, a oni chcą latać.

Przeczytałam tę książkę pierwszy raz cztery lata temu, niedawno zrobiłam to po raz drugi. Co się zmieniło? Na pewno bardziej zwracam uwagę na szczegóły, np. to że w tej książce nie pominięto osób homoseksualnych, co wcześniej olałam. Co prawda jest to malutki fragment, ale wyjaśnia wszystko. Dodatkowo ta historia nie jest aż taka świeża, a motyw osób które nie mogą być razem przez coś lub kogoś był wiele razy wykorzystywany. Dalej uważam, że jest to świetna historia, którą każdy musi poznać, bo na pewno znajdziecie tu coś dla siebie. Poza tym to, że jestem teraz w wieku bohaterki pozwoliło mi na utożsamienie się z nią i czekam na powtórkę z części drugiej. 
Dowiedziałam się niedawno, że przeniesiono trylogię Delirium na ekran i sam trailer sprawił mi rozczarowanie. Dlatego jeśli przykładowo oglądaliście serial (a raczej jeden odcinek) i Wam się w ogóle nie podobało, polecam sięgnąć po książki. Autorka ma lekki i prosty styl pisania; jedyne, co może Wam przeszkadzać to metafory, które pojawiają się dosyć często. 
„Powiem Wam coś. Nie jestem nikim wyjątkowym. Jestem zwyczajną dziewczyną. Mam niecałe metr sześćdziesiąt wzrostu i jestem przeciętna pod każdym względem. Ale znam pewien sekret. Możecie zbudować mury aż do nieba, a mnie i tak uda się nad nimi przefrunąć. Możecie mnie przygwoździć do ziemi tysiącami karabinów, a i tak stawię opór. I jest nas tutaj wielu, więcej, niż wam się wydaje. Ludzi, którzy nie pozwolili sobie odebrać wiary. Ludzi, którzy odmówili zejścia na ziemię. Ludzi, którzy kochają w świecie bez murów, kochają aż po nienawiść, aż po bunt, wbrew nadziei i bez lęku. Kocham cię. Pamiętaj. Tego nam nie odbiorą.”
Photobucket  Photobucket  Photobucket  Photobucket  Photobucket

Komentarze

Popularne posty