NIEDZIELA Z WIKTORIĄ [#11] // BAZGROŁKI


Niedziela z Wiktorią to odnowienie Niedzieli Blogującej w nieco innym wydaniu. 

FILM TYGODNIA
LOVE, ROSIE

Widzieliście wczorajszy post z reakcjami? Znajduje się tam punkt dotyczący hejtowania czegoś, co wszyscy wokół pokochali. Ja naprawdę nie wiem o co chodzi nastolatkom wychwalającym TO lub książkową wersję TEGO. Nie wiem, czy się śmiać czy płakać, bo... ten film jest cholernie przewidywalny i nierealny. Poznajemy dwójkę najlepszych przyjaciół OD ZAWSZE, mijających się w związkach, mimo że widać pragnienie tej drugiej osoby gdy na siebie patrzą. Mieli wyjechać razem do Bostonu, jednak Rosie zaszła w ciążę przez to, że jakiś koleś zostawił jej prezent w formie prezerwatywy w pochwie. I mean, w taki sposób, że była zmuszona iść do szpitala, by ktoś to wyciągnął. Może i jest tutaj kilka momentów, w których można się uśmiechnąć (i wspomniana przed chwilą sytuacja jest jedną z nich)... Może i ten film jest bardzo leciutki... Może i aktorzy są bardzo atrakcyjni, ale dla mnie to zdecydowanie za mało. Wiyncyj hejtów w najbliższej recenzji. 

SERIAL TYGODNIA
HOW TO GET AWAY WITH MURDER

Być może wiecie o mnie, że kocham kontrast. Z tego powodu plakaty z serialu Sposób na morderstwo miałam w głowie od dawna, zanim jeszcze w ogóle się zdążyłam zorientować, o czym on jest. Poznajemy nietypową wykładowczynię, a raczej wybitną prawniczkę, która uczy swoich studentów JAK DZIAŁAĆ i w jaki sposób myśleć na sali sądowej. Wybiera piątkę najlepszych, z którymi rozwiązuje sprawy. I razem z nimi zostaje wplątana w pewne morderstwo... Od pierwszego odcinka byłam pod ogromnym wrażeniem i nie ukrywam, że to kolejny serial, który dosłownie połykam, jednak staram się go ograniczać... Cóż, wyszło jak zawsze i właśnie skończyłam pierwszy sezon (15 odcinków) o których opowiem coś więcej niedługo. How to get away with murder nie jest bez wad, ale dalej zamierzam ocenić go pozytywnie.


 PROJEKTY TYGODNIA
ŁYSE KOTY


KSIĄŻKA TYGODNIA
BOLESŁAW PRUS, LALKA

Możecie być ze mnie dumni. Ja - Wiktoria Mirella Agata Papała - czytam jakąś lekturę! I nawet mi się to podoba! Po dramatach Mickiewicza i bohaterach romantycznych było mi nieco niedobrze, a ja nabrałam nadziei że może przeczytam coś w całości. Myliłam się... Przepraszam, ale Wokulski to ci(a)pa. Dotrwałam do 100 strony Lalki i resztę poznam w streszczeniu, bo jest to niesamowicie nużące. Wiele osób twierdzi, że powinno się znać klasykę i to popieram, jednak nie jestem jeszcze na to gotowa. Próbowałam.
Na pierwszych stronach książki dowiadujemy się już, że Wokulski to wariat. I szczerze - po jego wyczynach można to potwierdzić, ale miłość robi z człowiekiem swoje. Jak Izabela odbierze jego zaloty? Nie chcę opisywać fabuły, gdy jest coś powszechnie znane... Mogę Wam jedynie napisać, że się nie rozczarowałam... Do pewnego momentu. 


ARTYŚCI TYGODNIA
W tym tygodniu chcę Wam przedstawić trzech tatuatorów, których zapewne kiedyś odwiedzę. 
Wspominałam już o chęci bycia chodzącą ludzka kolorowanką? I o tym, że uwielbiam kontrast?;)


Prywatnie nic się u mnie nie dzieje, bo co się może dziać gdy leży się z gipsem... Dużo rysuję, wczoraj chyba nawet zrobiłam swój pierwszy projekt tatuażu (wstępny szkic do niego możecie zobaczyć TUTAJ, ogólnie łyse kotki ostatnio u mnie królują) trochę piszę, trochę nadrabiam seriale, trochę planuję. W sumie... rutyna. Nie mogę się doczekać wakacji, nie wychodzi mi w szkole jak się staram (a jak się nie uczę to nawet z historii sztuki wyciągnę 2+ z renesansowych dzieł, gdzie tu logika?) i potrzebuję jakiejś podróży. Do napisania niedługo!

Photobucket  Photobucket  Photobucket  Photobucket  Photobucket

Komentarze

Popularne posty