CHODZĄCE LUDZKIE KOLOROWANKI


Wiele osób, które znam chcą mieć w przyszłości jakiś tatuaż. Niektórzy z nich w ogóle nie kryją się z chęcią pokrycia nimi większości swojego ciała, przez co kiedyś będą chodzącymi ludzkimi kolorowankami. Wysłuchuję to wszystko z błyskiem w oczach, ponieważ też należę do tej grupy. Niestety, nie wszyscy są tacy tolerancyjni; boli mnie ich stereotypowe myślenie.

STEREOTYP TYPOWEJ KOLOROWANKI
Żyjemy w XXI wieku, a wciąż tak wiele rzeczy nie jestem w stanie zrozumieć. Dlaczego ludzie są zamknięci na tatuaże i wszelakie modyfikacje ciała? Dlaczego gdy jest się pewnym siebie i kocha się to jak się wygląda i nie boi się do tego przyznać, ludzie mówią: trochę pokory, dziewczyno! (true story). Chcesz wyglądać inaczej, wybić się przed szereg? Na pewno masz nasrane w głowie, a rodzice źle Cię wychowali. Smuci mnie to, że w tym kraju (szczególnie w małych miejscowościach, w której zresztą mieszkam) społeczeństwo wymaga: szeregu szarych myszek TYLKO I WYŁĄCZNIE ze standardowymi przekłuciami w uszach, nadmiernej skromności i siedzenia cicho, gdy coś Ci się nie podoba. 
Masz tatuaż w widocznym miejscu? Co powiedzą sąsiedzi?! Pani Grażynka spod czwórki na pewno będzie Cię teraz unikać myśląc, że spędziłeś jakiś czas w więzieniu. Bo przecież tylko tam się robi tatuaże, a Ty możesz być niebezpieczny... Halo, policja? Że co? Że to może być po prostu ozdoba ciała? Nie, to na pewno znak przynależności do gangu! A jak będziesz wyglądać na starość? 

A NA STAROŚĆ BĘDZIEMY WYGLĄDALI TAK. CZYLI ZAJEBIŚCIE. 





NA DUPIE SOBIE ZRÓB
... to chyba ulubiony tekst prawie każdego rodzica gdy słyszy, że jego dziecko chce sobie zrobić tatuaż albo jakiś kolczyk. Gorzej, gdy ktoś weźmie to na serio;). Zrobienie tatuażu czy kolczyka przed 18. rokiem życia możliwe jest albo za pisemną zgodą rodzica, albo wcale. Wydaje mi się, że warto zaczekać do tej osiemnastki, zrobić u porządnego piercera (a nie w toalecie szkolnej na przerwie) i wyjąć, jeśli się to kiedyś znudzi. Bo to, że zrobię sobie kolczyk albo tatuaż nie oznacza, że on zostanie mi tak do końca życia. Tak samo sprawa wygląda z tunelami, które nie wiedząc czemu wręcz obrzydzają ludzi... Najśmieszniejszy argument brzmi: bo kobiecie nie wypada. Mamy lata 50., że wymaga czyjejś zgody to, co chcę ze sobą zrobić? Jeśli dla kogoś jest to brzydkie, niech nie patrzy i nie wytyka palcami mówiąc, jakie to obrzydliwe. Ta dziura w uchu nie zostanie mi do końca życia, nie zrobiła ona nikomu krzywdy, więc o co chodzi? Choć wiele osób powiedziałoby, że to ja ją sobie robię na własne życzenie. 
Tatuaże przed osiemnastką to dla mnie trochę głupota. Wiele razy zmienicie zdanie, osobiście bardzo się cieszę, że nie miałam możliwości zrobić tego co chciałam, bo teraz mi się to w ogóle nie podoba. Co więcej, wspominam to ze śmiechem - przypisywałam wielu rzeczom symbolikę i znaczenie na siłę. No właśnie... Jak to jest z tym znaczeniem? Myślę, że nie musi go mieć, ale fajnie jak ma. Czasem może się jakiś wzór podobać na tyle, by go nosić do końca życia. Proste? Proste.
- - - - - - -  - - - - - - - -  - - - - - - - -  - - - - - - - -  - - - - - - - -  - - - - - - - -  - - - - - - - -  - - - - - - - -  - - - - - - - -  - - - - - - - -  - 
W tatuażach podoba mi się to, że artysta zawsze ma do klienta indywidualne podejście. Twój wzór jest niepowtarzalny (chyba że ktoś Ci go ukradnie), choć wiele osób na świecie nosi np. nieskończoność i nie widzę w tym nic złego. Myślę, że to świetny sposób na wyrażanie lub dopełnianie siebie. To również sztuka, ofc jeśli są ładnie wykonane i takie... nieJanuszowate. Nie zdziwię się, jak za 5-10 lat będę chodzącą ludzką kolorowanką;). 

Photobucket  Photobucket  Photobucket  Photobucket  Photobucket

Komentarze

Popularne posty