[PRZEDPREMIEROWO] NIEBEZPIECZNE KŁAMSTWA

Stella to nie jest moje prawdziwe imię. Thunder Basin w Nebrasce nie jest moim prawdziwym domem. Po tym jak byłam świadkiem groźnego przestępstwa, zostałam objęta programem ochrony świadków i wysłana do spokojnego miasteczka na końcu świata. Moje życie rozpadło się na milion kawałków. Nie potrafię się tu odnaleźć. Miałam rozpocząć ostatni rok liceum. Miałam być z chłopakiem, którego kocham, ale zostaliśmy rozdzieleni. Teraz w moim życiu pojawił się ktoś inny – czy mogę mu zaufać? Coraz trudniej jest mi ukrywać uczucia. Coraz trudniej jest też kłamać… Im bardziej czuję się bezpieczna, tym większe grozi mi niebezpieczeństwo. [opis książki, źródło]

Z Beccą Fitzpatrick miałam do czynienia po raz pierwszy przy serii Szeptem, niestety nie dokończyłam wszystkich części. Pamiętałam tylko, że autorka ta pisze lekko, dlatego skusiłam się na Niebezpieczne kłamstwa. O ile w Szeptem uderzyło mnie podobieństwo do Zmierzchu, to tutaj chcę wierzyć w to, że jest to coś świeżego, mimo że autorka posłużyła się pewnymi schematami. Bohaterka - Stella Gordon - kiedyś była Estellą Goodwinn. Musiała zostawić przeszłość za sobą, a wszystko przez znalezienie martwego człowieka w jej mieszkaniu. Została objęta programem ochrony świadków, dostała nową tożsamość, dom, drugą szansę. Ale czy zechce ją wykorzystać? Poznaje Cheta, któremu nie pozwala się zbliżyć przez to, że wciąż myśli o swoim chłopaku i o tym, czy żyje. Jak długo będzie potrafiła kłamać mu w oczy na temat tego, kim jest? 
„Przez całe życie próbujemy uciekać przed własną przeszłością, ale nie zdajemy sobie sprawy, że jesteśmy z nią nierozerwalnie związani i nigdy nie zdołamy się od niej uwolnić.”
Na początku jej nie polubiłam. Była opryskliwa dla nowych ludzi, pyskowała, nie chciała się przyporządkować nowym zasadom tylko dlatego, że jej matka była zbyt zajęta ćpaniem by jakiekolwiek kiedykolwiek wyznaczyć. Wracała więc do domu kiedy chciała, zrobiła na co miała ochotę... W Thunder Basin trafia w ręce Carminy, która jest emerytowaną policjantką. Chce, by wracała do domu o ludzkich porach, znalazła pracę na wakacje i spróbowała być życzliwa dla innych. Już swojego pierwszego dnia w roli kelnerki trafia na zbyt pewnego siebie gnojka, któremu nie zamierza ulegać. Niestety, nie kończy się to na wylaniu napoju w twarz i niezapłaconym rachunku. Trigger kojarzy Stellę z jej poprzedniego życia w Filadelfii, ale nie wie skąd. Oznacza to dla niej możliwe niebezpieczeństwo... 

Jeśli chodzi o wątek Stelli i Cheta - rozumiałam jej niezdecydowanie. Zostawiła za sobą chłopaka, z którym planowała zamieszkać i żyć długo i szczęśliwe; nie wiedziała czy żyje, czy ułożył sobie życie na nowo albo o niej zapomniał. Była rozdarta między tym, co było, a co mogła zyskać na miejscu... Najrozsądniejsze byłoby dla niej zostawić wszystko z przeszłości za sobą. Wiele osób chciałoby zacząć od zera, a ona dostała tę niepowtarzalną szansę... Czy zaufa Chetowi i zdradzi mu swój sekret? Czy poprawi swoje relacje z Carminą? Jakie są ich tajemnice?



Premiera tej książki już 11 maja i cieszę się, że zdążyłam poznać ją przed tym wydarzeniem, bo nie znałam prawie żadnych opinii na jej temat, a co za tym idzie - nie miałam żadnych oczekiwań. Nastawiłam się na lekko napisaną książkę i ją dostałam, dodatkowo jestem zaskoczona Beccą Fitzpatrick i tym, jak poprowadziła akcję w tej książce. Na początku byłam sceptycznie nastawiona, ale minęło mi to bardzo szybko.

Jeśli szukacie lekkiej książki z bohaterem, którego życie nie oszczędzało - polecam. Jest to historia o mocy przebaczenia, chęci życia w prawdzie z tymi, których kochamy najbardziej i odnajdywaniu się w zupełnie nowym otoczeniu. Nawet dobrze przy niej spędziłam czas i zachęcam Was do spróbowania zrobienia tego samego. Jedyne, co może Wam przeszkadzać to właśnie przesadzony bunt Stelli na samym początku i jej ironiczny charakter, ale pamiętajcie... Wszystko się kiedyś zmienia. Ona też.


„Strach i desperacja nie są jeszcze wystarczającymi powodami, by kogoś pokochać. Zrozumiałam, że prawdziwa miłość nie potrzebuje żadnego konkretnego powodu. Miłość to głęboka więź i pełne oddanie. Prawdziwa miłość powinna zapierać nam dech w piersiach i nigdy nie powinna zmuszać nas do postępowania wbrew sobie”.
Photobucket  Photobucket  Photobucket  Photobucket  Photobucket

Komentarze

Popularne posty