NIEDZIELA Z WIKTORIĄ [#13]

Niedziela z Wiktorią to odnowienie Niedzieli Blogującej w nieco innym wydaniu.


FILMY TYGODNIA
STULATEK, KTÓRY WYSKOCZYŁ PRZEZ OKNO I ZNIKNĄŁ
LOT NAD KUKUŁCZYM GNIAZDEM 

Miałam ochotę na coś lekkiego i specyficznego, mój wybór padł na Stulatka, który wyskoczył przez okno i zniknął. Tytuł zapowiada pierwsze kilkanaście minut filmu, ale to tak naprawdę malutki szczyt góry lodowej. Po zniknięciu nasz stulatek pakuje się w niezłe kłopoty, choć mogłoby się wydawać, że starców czeka tylko i wyłącznie spokojne życie. Zabrał walizkę pewnemu młodemu mężczyźnie, w której - jak się dopiero później okazało - było mnóstwo kasy. Allan, razem ze spotkanym na pierwszym punkcie swojej podróży Juliusem myślą (kolokwialnie pisząc) co by tu zrobić z tym hajsem. Przy okazji muszą zmierzyć się z tym młodym mężczyzną... A potem resztą gangu motocyklowego. Niektórzy mówią, że w tym filmie jest za dużo przypadkowości, ale właśnie ta przypadkowość sprawia, że się śmiejecie. A to nie powinno być uznawane za wadę. 
Jak widać, wróciłam do nadrabiania Listy Wstydu. Lot nad kukułczym gniazdem powinnam poznać już dawno temu, ale to jeden z tych filmów, które najlepiej zobaczyć, gdy jest się w jakimś określonym wieku. Wcześniej raczej bym go nie zrozumiała tak jak teraz. Randle McMurphy trafia do szpitala psychiatrycznego, przysłano go tam z obozu pracy. Wydaje się z tego cieszyć, choć na pewno lepsze jest to niż więzienie. Postanawia uprzykrzyć życie siostrze Ratched, która tam dowodzi... Przy okazji przejmuje jej rolę, ponieważ leczy innych, pokazując chorym inny świat, często mimo konsekwencji. Na pewno zapamiętam go na bardzo długo, to jeden z najlepszych filmów ever. Pełna recenzja jutro!


KSIĄŻKA TYGODNIA
EUFORIA

Lata 30. XX wieku. Fascynująca historia trójki młodych, ale już znanych antropologów - Margaret Mead oraz dwóch mężczyzn jej życia - osadzona w egzotycznym i parnym świecie Nowej Gwinei. Wartka narracja, prowadzona z punktu widzenia kilku bohaterów, pełna jest poezji, dowcipu i intrygujących faktów z życia głównych postaci oraz otaczającej ich trudnej do zrozumienia kultury. Portretując osobowość słynnej antropolożki, ujawnia, jak badając i analizując Innego, człowiek odkrywa w pierwszej kolejności - siebie. [źródło]
Dopiero co zaczęłam czytać Euforię, ale już muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie nastawiona (i to nie tylko przez czasy, w jakich dzieje się historia). Czytelnik od razu jest wciągnięty w akcję, na co ostatnio wręcz poluję. Niedługo poznacie więcej szczegółów. :)



INSPIRACJA TYGODNIA - WIĘCEJ NIŻ JEDNO ŻYCIE
(NIE SPODZIEWAŁABYM SIĘ NIGDY, ŻE TO PRZEZ GONCIARZA SIĘ ROZPŁACZĘ)

Piątek trzynastego rzeczywiście okazał się być dla mnie pechowy, ale naprawdę mniejsza z tym, bo zaczynam się czuć jak chodzące nieszczęście. W każdym razie: zostałam w domu, więc pomyślałam, że w sumie fajnie byłoby wreszcie nadrobić kanały na YouTube, bo brakuje mi na to czasu. Mój wybór padł na Gonciarza, którego głównie kojarzyłam z jego Zapytaj Beczkę. Nie wiedziałam nawet, że wyjechał do Japonii. Może jestem jakaś dziwna, ale podczas oglądania powyższego filmiku poczułam się tak, jakby ktoś mi dał w twarz. Ale oczywiście w pozytywnym sensie. Zachęcam do obejrzenia, choć pewnie większość z Was widziała to dawno temu i znowu to ja wychodzę na tą zacofaną... :D 

Oglądaliście wczoraj Eurowizję? Rosja czy Ukraina, o ironio. Ogólnie to cieszę się, że Ukraina wygrała, ale głównie przez to, że miała coś do przekazania, nie była kolejną skoczną piosenką, choć pewnie właśnie je nucą teraz ludzie w Europie. Z wizualizacji najbardziej chyba podobała mi się Rosja, wokalnie większość poradziła sobie świetnie. Punkty jury dla Polski to jakaś kpina... Nie przepadam za Szpakiem, ale zasługiwał na zdecydowanie więcej. // Miłej niedzieli!
Photobucket  Photobucket  Photobucket  Photobucket  Photobucket

Komentarze

Popularne posty