[FILM] STULATEK, KTÓRY WYSKOCZYŁ PRZEZ OKNO I ZNIKNĄŁ






Allan Karsslon to starzec, który na samym początku filmu wygląda na zmęczonego życiem. Mówi, że najwięcej znaczył dla niego Mołotow - jego kot, który umarł przez lisa. Nasz główny bohater postanowił więc zrobić pułapkę na mordercę, przez którą lis wybuchnie. Trafił dzięki temu do domu starców. W dniu swoich setnych urodzin jego uwagę przyciągają pojedyncze wybuchy, więc wychodzi przez okno, by to sprawdzić. Sprawcą okazuje się młody chłopak, który - tak jak chwilę później Allan - ucieka. Udaje się na stację i pyta o transport, jednak pieniędzy starcza mu tylko na wyjazd do Byringe. W tym samym czasie na stację wchodzi młody mężczyzna, który wydaje się być agresywny i raczej groźny. Przekazuje starcowi pod opiekę walizkę, a on idzie korzystać z toalety. Stulatek jednak wsiada z nią do autobusu...
Od tego wszystko się zaczyna. Na nieczynnej stacji w Byringe nasz stulatek poznaje Juliusa, który tam mieszka i zaprasza go na obiad. Jak pewnie się domyślacie, wspomniany wcześniej mężczyzna raczej niespokojnie podejdzie do straty swojej walizki, więc zmusza kasjera ze stacji do powiedzenia, gdzie dziadek się udał. Znajduje budynek, grozi Juliusowi, więc Allan uderza go kijem do krykieta. Umieszczają go w chłodni, którą później włączają. Jakoś tak wychodzi, że zapominają o mężczyźnie. Ups... Poza tym okazuje się, że w walizce jest 50 milionów, a zamarznięta osoba jest częścią gangu motocyklowego... A reszta członków rozpoczyna poszukiwania i walizki, i stulatka.
Oprócz Juliusa poznajemy jeszcze dwie osoby, które zostają zamieszane w sprawę walizki. Są to Benny i Gunilla. Benny studiował chyba wszystko, jest prawie-psychologiem, prawie-weterynarzem itd., natomiast to co jest wyjątkowego w Gunilli - ma słonia. To skomplikowane, dlatego zamiast opisywać dalej ogólną fabułę, najlepiej zobaczcie ten film sami. 


Można powiedzieć, że akcja dzieje się na czterech różnych płaszczyznach. Przeszłość Allana (te przygody podobały mi się najbardziej), przygody stulatka i jego "grupki", poszukiwania walizki przez gang oraz poszukiwania stulatka przez policjanta, do którego zgłoszono zaginięcie. Allan już jako dziecko odkrył miłość do wysadzania różnych rzeczy i to właśnie dzięki temu później odniesie wiele sukcesów. Nasz bohater idzie nawet na wojnę z nadzieją, że będzie co wysadzać. Dostał to co chciał, co więcej - spotkał się nawet ze Stalinem. 

Należy pamiętać, że jest to czarna komedia i nie jest to film dla każdego. Według mnie jest cudownie sarkastyczny, i może nie pękałam ze śmiechu, ale idealnie trafił w mój gust i poczucie humoru. Niektórzy zarzucają mu zbyt dużą przypadkowość, która według mnie na pewno nie jest wadą. Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął to kolejny przykład na to, by najpierw sprawdzać, czy film jest nakręcony na podstawie książki. Nie zwracałam na to uwagi i nie wiem, co o tym myśleć, bo podobno książka jest milion razy lepsza. Dlatego jeśli zastanawiacie się, co zrobić najpierw, wybierzcie najpierw film, albo w ogóle go sobie odpuście i sięgnijcie po książkę. Oszczędzi to Wam rozczarowanie, przynajmniej z tego co ja słyszałam. Sama zamierzam dopiero teraz przeczytać książkę i to porównać. 

Polecam każdemu fanowi czarnych komedii i starych ludzi!
Photobucket  Photobucket  Photobucket  Photobucket  Photobucket

Komentarze

Popularne posty