PODSUMOWANIE TYGODNIA [#2] | NZW [#23]

Niedziela z Wiktorią to odnowienie Niedzieli Blogującej w nieco innym wydaniu.


PODWÓJNE UBEZPIECZENIE 

Bardzo chciałam wreszcie poznać trochę kina noir, stąd na mojej liście filmów do zobaczenia w 2017 roku znalazło się m.in. Podwójne ubezpieczenie - historia zbrodni (prawie) doskonałej, która jest efektem moralnego upadku, ale nie tylko. Główny bohater - Walter - jest agentem ubezpieczeniowym i pewnego dnia wybiera się do jednego z klientów, pana Dietrichsona, jednak nie zastaje go w domu. Rozmawia o ubezpieczeniach z jego uroczą żoną, która otwarcie flirtuje z Walterem. Wpada w jej sidła i rozpoczyna się ta mroczniejsza część filmu - knucie planu morderstwa męża Phyllis i zgarnięcia podwójnego odszkodowania. Jak się zakończy ta historia? Czy ta dwójka poniesie jakieś konsekwencje? 

Cieszę się, że zdecydowałam się na zobaczenie tego filmu, jest genialny. Poczułam się dzięki niemu zachęcona do dalszego poznawania nieco starszego kina, mimo że prawdopodobnie będę miała do czynienia z pewnymi schematami. (Oceniłam na 9/10).


PIĘKNY UMYSŁ

John Nash jest genialnym matematykiem. Oddałby wszystko, byle tylko opracować teorię, dzięki której stanie się cenionym przez wszystkich naukowcem. Na drodze do kariery Johna staje jedna, bardzo smutna rzecz - stopniowo rozwijająca się choroba, przez którą nie rozróżnia co jest fikcją, a co nie. Opiekuje się nim Alicia - jego żona, którą podziwiałam za siłę. Nie opuściła Johna, mimo że miała takie plany przez jakiś czas. Czy mimo choroby John zostanie cenionym naukowcem? 

Piękny umysł według mnie jest filmem niesamowicie smutnym, pokazującym jak choroba potrafi zmienić życie i plany na nie. Z drugiej strony pokazuje też, że choroba wcale nie oznacza końca świata, kariery czy życia, tylko że wystarczy umieć z nią żyć albo tak jak w przypadku Johna - nauczyć się rozróżniać rzeczywistość od tego co jest wytworem jego głowy, co chyba było dla niego najtrudniejsze. (Oceniłam na 9/10).

HOW TO GET AWAY WITH MURDER

Sposób na morderstwo to serial, który uwielbiam. O istnieniu sezonu trzeciego dowiedziałam się dzięki reklamie na AXN i krótko po tym zabrałam się za obejrzenie pierwszych dwóch odcinków. Jak co sezon przedstawiona jest tragiczna, główna historia ale w taki sposób, że możemy się tylko domyślać szczegółów i dowiemy się wszystkiego dopiero pod koniec. Tym razem chodzi o podpalenie domu Annalise i... wyniesienie z niego jednego ciała w worku. Kto z nim jest? Co się stało? Dlaczego ktoś chciał podpalić jej dom? Wiem jedno - MUSZĘ się tego dowiedzieć.

DZIEWCZYNA Z PORTRETU

[o] Greta sama zaproponowała Einarowi, żeby założył pończochy i damskie buty. Chciała dokończyć zamówiony kobiecy portret, a modelka nie mogła przyjść do pracowni. Mąż – mężczyzna o subtelnych rysach i drobnej budowie ciała – zdawał się idealny do tego zadania. Ot, niewinna prośba, artystyczny żart… Greta nie mogła przypuszczać, że ta chwila zmieni całe jej życie: obudzi w nim pragnienie, które trudno będzie zlekceważyć i uciszyć.

Nie ukrywam, że najpierw zobaczyłam film, ale jakoś nigdy nie trzymałam się tej "świętej kolejności" (najpierw książka, potem film) i cieszę się z tego szczególnie w tym przypadku, bo łatwiej mi wyłapać różnice, o których opowiem w recenzji niedługo. Ogólnie Dziewczyna z portretu opowiada historię jednej z pierwszych osób, które zdecydowały się na operację zmiany płci. Film pokochałam i czuję, że tak samo będzie z książką.

W tym tygodniu zobaczyłam jeszcze Zwierzogród (przy wysokiej gorączce najlepiej ogląda się bajki!) i nie spodziewałam się, że będę aż tak zachwycona. Judy Hops, pierwszy w historii królik-policjant oraz lis Nick Bajer rozwiązują razem zagadkę zaginięcia pewnej wydry, ale trafiają przez to na o wiele grubszą sprawę. Cudowna animacja z cudownym przekazem, historią i nawiązaniami do innych filmów (m.in. Ojca chrzestnego, jedna z najlepszych scen!). To na pewno nie ostatnia animacja w tym miesiącu, zamierzam sobie przypomnieć kilka bajek i seriali animowanych dzieciństwa.
Na blogu opublikowałam (znowu) recenzję gry This war of mine oraz listę filmów na 2017 rok, a co u mnie? Dopadła mnie choroba. Od piątku walczę z gorączką, ale na szczęście z 38,6 spadła już do 36,9, więc teoretycznie nie ma się czym martwić. Mam ferie i zamierzam je wykorzystać w 100% jak już odzyskam siły, póki co większość dnia spędzam pod kocem. 

MIŁEGO WIECZORU I DO NAPISANIA WE WTOREK!


Photobucket  Photobucket  Photobucket  Photobucket  Photobucket

Komentarze

Popularne posty